Rady i porady ekstremalne, czyli ludzie piszą, a ja odpowiadam

Od dawna już nie było wystarczającej ilości maili, na które chciałbym móc na łamach bloga odpowiedzieć. Dzieje się tyle we współczesnym świecie, i to z tak przenikliwą jasnością, że tylko krańcowy idiota nie połapałby się we wszystkich dobrych zmianach. A ten blog dla idiotów nie jest. Ok, do dzieła więc.

Janka z Jastarni. Droga Janko, Jastarnia to co prawda morskie miasto, ale Hemingway urodził się w Illinois, w Ameryce. Północnej. Pisząc o rybaku nazwiskiem Santiago nie miał na myśli latarnika, ani też Polski w żadnym razie. Swoją powieść oparł o realia Kuby. Taka wyspa. Nie myślał też o Krecie. Dlatego jak skończą się wakacje i wrócisz do szkoły, powiedz panu od gegry, że jest lekko nie na czasie, nie na miejscu i nie na ludziach.

Kamilek od mamy Beaty. Kamilku, mamusia na pewno nie chce Cię upokorzyć, każąc na głowie nosić obciachową różową chusteczkę zawiązaną na „pirata”. Są wakacje, pogoda zajeżysta, więc trzeba chronić głowę przed słońcem. Rozumiem, że Agatka może być lekko rozbawiona, że tak słuchasz mamy. Ale w końcu masz sześć lat i musisz. Aaaa, pomysł wymuszenia na rodzicielce zmiany decyzji z różem za pomocą stalowego pręta jest całkowicie zły! Nie rób tego.

Pani Klementyna z sanatorium w Żwirowie. Droga Pani, ze smutkiem odnotowałem Pani maila. Oblanie na wieczorku zapoznawczym pana Ryszarda kieliszkiem wina, a potem rozwalenie go na mokrej męskiej głowie uważam za niestosowne. Po pierwsze – wina żal, po drugie – kieliszka też, po trzecie – propozycji upojnej nocy sam na sam z zalotnikiem chyba również. Żal. Do tego dochodzą koszty prania odzieży i trzech szwów. Skąd z emerytury wziąć na to kasę?

Marcysia ze Szczecina. Miła Marcysiu. Cóż, Wojtek okazał się rzeczywiście padalcem odchodząc od Ciebie. Odjechać nie mógł, bo poprzebijałaś mu wszystkie opony, do tego chyba urwałaś, jak piszesz, rurę wydechową. Wcale najgorszym nie jest to, że zdemolowałaś mu auto. Ważne jest, że rozstał się z Tobą przez Wieśka. No, chyba że Wiesiek gotuje lepiej od Ciebie.

Kochana Pani Krystyno. Doradzam, zalecam i rekomenduję – jeśli kiedyś ktoś Pani zaordynuje na smutki i poglądy seks, niech Pani nie bierze za to odwetu. Obojętne, czy jest to Jerzy O., czy Wacek z sali pod Panią. Proszę śmiało korzystać z tych dobrych rad, które to dobre rady mogą skończyć się dobrą zmianą. A ta wyjdzie tylko na plus. No, może na 500 plus.

Karolino, pomysł wbicia długiego na 5 cali gwoździa pod siedzenie Janusza wyłącznie za to, że zeżarł Twoją galaretkę z gruntu nie jest zły. To świństwo wpieprzyć komuś ulubione żarcie. Mam nadzieję, że gwoździa najpierw odkaziłaś, a kiedy Twój chłopak siadał na krzesło, nie byłaś u niego na kolanach?

Na razie tyle. Pytajcie, odpowiem. Na wszystko, chyba że mi to nie będzie odpowiadać.

 

Informacje o Jerzy Wilman

Wiem, że poprawnie powinno być "Informacje o Jerzym Wilmanie". Sorry - WordPress tak właśnie formatuje nagłówek, pobierając nieodmienione imię i nazwisko z metryczki. Nic więc nie poradzę. Urodziłem się daleko od Dolnego Śląska, niektórzy mówią, że nad morzem. Mam wykształcenie elektroniczne, dziennikarskie i PR-owe. Rozwiedziony i ponownie żonaty. Moją pasją są problemy społeczne i ludzkie. Lubię rozmawiać, pomóc i wychwycić z człowieka to, co go boli. Lubię też pisać - choć czasami, kiedy dostanę za swoją twórczość kopa, zastanawiam się na chwilkę - po co mi to? Moim mottem jest "Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą". Obecnie wszedłem w okres bardzo intensywnej walki. Przeciwnikiem jest życie.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Na bieżąco i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>