Czy Nocne Wilki zrujnują Polskę?

CzaszkaScenariusz jest oczywisty. Oczywisty dla mnie, jako do niedawna czynnego motocyklisty*, jeżdżącego całkiem szybkim Suzuki. Przez Polskę chce „tranzytować się” niezbyt lubiana grupa rosyjskich posiadaczy jednośladów. Groźnie wyglądający i mający, według mediów, na terenie byłego ZSRR kryminalną przeszłość panowie planują rajd – przy całej niejednoznaczności tego słowa – ze wschodu na zachód Europy.

O ile nie tak dawno jeszcze polski rząd nieomalże nie wpadł w histerię i nie dopuścił do „wrogiej manifestacji rosyjskich nacjonalistów (mój kontekst)”, o tyle teraz podchodzi do niej nieco bardziej umiarkowanie. „Nie ma podstaw„do udzielania bądź nie zgody na wpuszczenie Rosjan do Polski. Choć jestem daleki od piania z zachwytu nad posunięciami PiS-PRL-u, w tym momencie uważam, że jest to jedna z najwłaściwszych, o ile nie najlepsza ścieżka postępowania.

Ośmieszaliśmy się jako Polska już tyle razy, że nie stać nas na dalsze faux-pass. Zakaz poruszania się kilkudziesięciu nawet ludzi spod znaku Putina po Polsce nie może być pretekstem do narodowościowej manify. Jeśli więc polski rząd po prostu wpuści „gang Putina” do kraju i pozwoli mu jechać na zachód „w czortu”, pilnując jedynie by nie narozrabiali gdzieś po drodze, będzie to jednym z mądrzejszych posunięć PiS-iorków ostatnich czasów.

Czego sobie życzymy. Cholera, a może nie???

* Motocyklowa etykieta jest bardzo przyjazna. Według niepisanych, ale powszechnie stosowanych zasad ruchu jednośladów z szybkim napędem, nikt z kierowców nie może pozwolić sobie na łamanie jej zasad. Sam niejednokrotnie zza kierownicy doświadczałem wielu wyrazów sympatii, i w stosunku do innych prowadzących wykazywałem się tym samym. Znam osobiście Rosjan, z którymi stojąc „kółko w kółko” w korku na A4 i nie mogąc przecisnąć się dalej ze względu na naszych TIR-owców, rozmawiałem o zwyczajach i o prawie w Polsce i Rosji. Znam rosyjski w stopniu umożliwiającym mi biegłą komunikację. Ciągle panuje opinia, podobnie jak kiedyś w RFN o Polakach, że Ruski musi być pijakiem i złodziejem. Totalna bzdura.

Zawsze będą patologie i zawsze można powołać się na niebezpieczeństwo. Ufam, że tym razem nikt tego nie zrobi i powoli „braciom zza rogów” – celowo używam cudzysłowów – spokojnie przejechać przez Polskę ku ich celowi.

Informacje o Jerzy Wilman

Wiem, że poprawnie powinno być "Informacje o Jerzym Wilmanie". Sorry - WordPress tak właśnie formatuje nagłówek, pobierając nieodmienione imię i nazwisko z metryczki. Nic więc nie poradzę. Urodziłem się daleko od Dolnego Śląska, niektórzy mówią, że nad morzem. Mam wykształcenie elektroniczne, dziennikarskie i PR-owe. Rozwiedziony i ponownie żonaty. Moją pasją są problemy społeczne i ludzkie. Lubię rozmawiać, pomóc i wychwycić z człowieka to, co go boli. Lubię też pisać - choć czasami, kiedy dostanę za swoją twórczość kopa, zastanawiam się na chwilkę - po co mi to? Moim mottem jest "Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą". Obecnie wszedłem w okres bardzo intensywnej walki. Przeciwnikiem jest życie.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Jerzy Wilman przedstawia i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>