Bye bye 2014!

Mija kolejne ponad trzysta sześćdziesiąt dni z naszego życia. Choć czas nastraja reminiscencyjne, olewam to. Wśród dobrych rzeczy jakie się zdarzyły jest tak mało istotnych, że  wymienię tylko prezydencję Tuska, medale Stocha i siatkarzy. Reszta to szambo, inspirowane w dużej mierze ganiającymi za sensacją pismakami. Przepraszam, w dobie powszechnej informacji pismaków nie ma, są dziennikarze. Dla których liczy się sensacja, news, ilość odsłon czy też czytelność bądź oglądalność. Wiadomością która jest dobra – jest zła wiadomość. Im więcej krwi wokół niej, tym lepiej. Im więcej zielonych ludzików anektujących ukraińskie ziemie, tym lepiej. Im więcej katastrof, masowych tragedii, cierpień i oparów unoszących się nad rozdzieranym konfliktami światem, tym – powtórzę – lepiej.

I dlatego wszystkim moim Czytelnikom, których sam od jakiegoś czasu epatuję historiami z dreszczykiem emocji w tle, składam serdeczne życzenia wszystkiego dobrego w nadchodzącym właśnie 2015 roku. Czy od 1 stycznia będzie lepiej? Nie wiem, nie sądzę. Ale jeśli istnieją jakieś punkty krytyczne, które mogą być dla nas datami zmiany siebie, datami czynienia obietnic, to teraz właśnie życzę Państwu powzięcia takich decyzji. Stania się lepszymi. Dojrzenia w innych ludzi. Bliskich. I poszukania w niezwykle zaganianym życiu tej chwili na refleksję. Refleksję o tym, że Świat przemija, a my wszyscy przemijamy razem z nim. Bo od tego nikt nie ucieknie. Więc żyjmy jak najpiękniej. Tego Wam życzę.

Informacje o Jerzy Wilman

Wiem, że poprawnie powinno być "Informacje o Jerzym Wilmanie". Sorry - WordPress tak właśnie formatuje nagłówek, pobierając nieodmienione imię i nazwisko z metryczki. Nic więc nie poradzę. Urodziłem się daleko od Dolnego Śląska, niektórzy mówią, że nad morzem. Mam wykształcenie elektroniczne, dziennikarskie i PR-owe. Rozwiedziony i ponownie żonaty. Moją pasją są problemy społeczne i ludzkie. Lubię rozmawiać, pomóc i wychwycić z człowieka to, co go boli. Lubię też pisać - choć czasami, kiedy dostanę za swoją twórczość kopa, zastanawiam się na chwilkę - po co mi to? Moim mottem jest "Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą". Obecnie wszedłem w okres bardzo intensywnej walki. Przeciwnikiem jest życie.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Jerzy Wilman przedstawia i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

6 odpowiedzi na „Bye bye 2014!

  1. ~kobieta-nie-typowa pisze:

    Życie to otwarta księga, pełna pustych stron, które zapisujemy sami. Od nas tylko zależy, czy treść będzie równie piękna jak okładka. Wiele starań bowiem wkładamy w niepowtarzalny wygląd obwoluty, sporo zachodu pochłania okładka, a o treści często zapominamy. Od nas zależy, czy treść będzie równie zajmująca. Żyjmy więc jak najpiękniej, za Twoją radą, aby nikt naszej księgi w kąt nie cisnął, mrucząc pod nosem – ‚niewarta zachodu…” I ja się przyłączam do życzeń i za życzenia dziękuję:)

  2. ~eternity pisze:

    Dziekuje i wzajemnie,ale przede wszystkim życzę wytrwałości w już obranych celach.Stała cicha czytelniczka

  3. lekarz rodzinny na wsi pisze:

    Dziękuję za tę końcówkę życzeń! Uwielbiam piosenkę Młynarskiego „Róbmy swoje” – RÓBMY SWOJE, zawsze i wszędzie, a reszta sama się ułoży. :D

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>