Kolumna aut z Beatą Szydło uczestniczy w wypadku

Normalnie włączam telewizor o 19.00 na Fakty. Kiedyś były to Wiadomości, ale od czasu jak rządzi nimi Kura oszczędzam sobie nerwów. Tak też było i dzisiaj – 10 lutego 2017 roku. W czasie wydania obwieszczono o wypadku z udziałem rządowych aut. Pokazano 12-to sekundową zajawkę, gdzie głównym elementem przekazu były niebieskie światełka służb ratunkowych. Czytaj dalej

Opublikowano Na bieżąco | Otagowano , , , , , | Skomentuj

Dziewczyna z pociągu

Dziewczyna z pociąguPociąg 4805 do Świnoujścia wjeżdża na małą stację w Obornikach Śląskich punktualnie. Ostatnio często korzystam z usług kolei, potykam się o totalne wtopy, ale też coraz częściej jestem zadowolony. Moja podróż do Szczecina, kolejna, rozpoczyna się bez większych przygód. Znany mi wagon numer 13 (kupując miejsce mam wpływ tylko na lokalizację: okno, środek lub korytarz, nic więcej), miejsce przy oknie właśnie. Czekają mnie dobrze ponad cztery godziny jazdy. Ale po co jest komputer i internet? Wiem, w moim wieku takie nowości lekko nie przystoją. Olewam. Czytaj dalej

Opublikowano Jerzy Wilman przedstawia | Otagowano , | Skomentuj

Sen o Warszawie

Pałac Kultury i NaukiJak dobrze pójdzie, PiS niebawem rozszerzy granice administracyjne naszej stolycy. Zamiast jeździć na nieco ponad 500 km2, będziemy odwiedzać obszar większy nawet od Moskwy. Myślę, że Putin blednie ze strachu na myśl, że jego sen o Moskwie, największej, już nie będzie aktualny. Czytaj dalej

Opublikowano Klawo jak cholera | Otagowano , , | Skomentuj

Hej kolęda, hej kolęda deska!

Styczeń właściwie kończy się. Jakoś żegnamy go bez żalu, zimny taki był i trochę śniegiem sypnęło. Tego nie było od dawna, co w łatwy sposób zasygnalizowali nasi sojusznicy z USA, powodując liczne stłuczki zimą spowodowane. No bo kto w Kalifornii widział śnieg i mrozy? Do tego chóru trzeszczących blach dołączyła się autostrada A1 i minister Macierewicz, spieprzający jak dziad z miejsca spowodowanego przez jego karawanę wypadku. Czytaj dalej

Opublikowano Klawo jak cholera | Otagowano , , , | Skomentuj

Dzień transplantacji

Media huczą o wypadkach na autostradach. Powodowanych ukrytym za mgłą ślepym losem bądź arogancją tych, dla których niebieskie światło i nazwisko pasażera wydaje się być wystarczającym powodem niedbania o życie innych. I tylko gdzieś w tle przewija się zdawkowy news, że w Polsce 26 stycznia to Dzień Transplantacji. Ustanowiony w rocznicę pierwszego w kraju udanego przeszczepu nerki.

Nie będę epatował tu żadnymi liczbami. Każdy je może znaleźć i przywołać. Ale nie mogę nie powiedzieć, że co roku dzięki przeszczepom sprawność bądź życie na całym świecie odzyskują dziesiątki tysięcy ludzi. Nie mogę nie mieć świadomości, że dzieje się tak dzięki dawcom. Dzięki ich anonimowej śmierci bądź decyzji w trakcie życia podzielenia się z innym człowiekiem częścią siebie. Nie mogę dojść do siebie i nie wierzę, że ciągle jeszcze nie ma wsparcia Kościoła Katolickiego w sprawie transplantologii. Moralnego i fizycznego.  Nie mogę nie zauważać zatrważająco niskiej świadomości społecznej w sprawie oddawania organów do przeszczepu. Szczególnie w zestawieniu chrześcijańskiej moralności do miłości bliźniego, którą deklaruje ponoć 95% Rodaków.

I nie mogę nie pamiętać, że część ludzi dla których odejście innej osoby jest szansą na życie, tej szansy nie otrzymuje. Bo nie ma zgodności tkankowej. Bo nie ma decyzji rodziny zmarłego, lub jest wręcz jej sprzeciw. Bo pomoc przychodzi za późno. Bo telefon „Mamy dawcę, proszę się przygotować na przyjazd karetki” dzwoni o kilka minut za późno. Kilka godzin, dni czy miesięcy. I wtedy zwyczajnie płaczę. Tylko czy to coś zmieni?

Panu J.   Z całego mojego serca.


http://niedlaidiotow.blog.pl/archiwa/2702

Opublikowano Jerzy Wilman przedstawia | Otagowano , | 6 komentarzy

Jeszcze się nie poddaje…

Kobieta w lesieNaprzeciwko mnie idzie kobieta. Z psem. Jest na tyle daleko, że po sylwetce nie mogę określić wieku poruszającej się z trudem postaci. Tylko pies wydaje się być żwawy. Nawet bardzo. Ruchy pani na drugimi końcu smyczy są niepewne. Im bardziej zbliżamy się ku sobie, tym mocniej upewniam się, że niewiasta jest pijana. Bo jak inaczej określić jej chód, taki lekko kaczkowaty, lekko marynarski. Przecież nie jest on skutkiem zachowań psinki. Rasa czworonoga? Cholera wie. Waga? Ja jestem cholerą. Maksymalnie pięć kilo. Czytaj dalej

Opublikowano Jerzy Wilman przedstawia | Otagowano , , , , | 1 komentarz

Tylko link do filmiku: „Do biura!”

Dzisiaj zamiast wpisu moja psinka idzie „do biura„…

Opublikowano Jerzy Wilman przedstawia | 2 komentarzy