Lekarze i pacjenci – Trylogia „Mamy was gdzieś”. Część II

Szpital 2Ból nie mija. Dlaczego miałby minąć, skoro od kilku dni prócz szprycowania się poltramem nie dostałem żadnej innej pomocy. Desperacja i ostateczność które pchnęły mnie do pojechania na SOR największego wrocławskiego szpitala, nie wyleczą niczego i w niczym nie pomogą. Ląduję na III piętrze. Sporej tuszy pielęgniarka, chyba z końca nocnej zmiany, nie wita mnie czerwonym dywanem, kwiatami i płatkami róż. Mieli w rękach moje papiery, robi kolejny już wywiad i każe położyć się na korytarzowym łóżku. Dobre i to. Proszę o leki, coś na uśmierzenie potwornego kłucia całego ciała. Mogę sobie prosić. Czytaj dalej

Opublikowano Klawo jak cholera | Otagowano , , , , , , , , | Skomentuj

Lekarze i pacjenci – trylogia „Mamy was gdzieś”. Część I

Szpital 1Nie każdy rodzi się bez wad. Tylko od losu i wychowania zależy kim zostaniesz w przyszłości. Czy będziesz żyć uczciwie, zdrowo, a może zjedziesz na zły tor i w końcu się wykoleisz. Bo przecież nie wierzysz, że Bóg kieruje twym losem i wszystko jest zapisane w Jego kartach i według Jego woli. Jeśli wierzysz, nie czytaj ani tego artykułu, ani dwóch następnych. Czytaj dalej

Opublikowano Klawo jak cholera | Otagowano , , , , , , , , , | 2 komentarzy

Niebawem na blogu…

Już po 19 września mój tekst o walce o morfine, o godność i o to, by bezdusznośc moich „opiekunów” pozwoliła przeżyć bez bólu choćby kilka godzin.

(Literówki wynikają z edytora mojej komórki)

Opublikowano Jerzy Wilman przedstawia | Otagowano | 2 komentarzy

Mój głos w sprawie Rimini

UchodźcyCała Polska żyje tragedią z Rimini. Nie tylko zresztą Polska. Internauci w Europie zastanawiają się, jak długo jeszcze będziemy narażeni na poprawną rasowo i politycznie konieczność narażania się na nieprzewidywalne zagrożenia przybywających do Europy imigrantów, uchodźców i zwyczajnych bandytów. Czytaj dalej

Opublikowano Jerzy Wilman przedstawia | Otagowano , , , , | 6 komentarzy

Rady i porady ekstremalne, czyli ludzie piszą, a ja odpowiadam

Od dawna już nie było wystarczającej ilości maili, na które chciałbym móc na łamach bloga odpowiedzieć. Dzieje się tyle we współczesnym świecie, i to z tak przenikliwą jasnością, że tylko krańcowy idiota nie połapałby się we wszystkich dobrych zmianach. A ten blog dla idiotów nie jest. Ok, do dzieła więc. Czytaj dalej

Opublikowano Na bieżąco | Otagowano | Skomentuj

Warszawa na chwilę odpuściła

Pałac Prezydencki 22 lipca 2017Powinienem tu być cały czas. Nie 22 lipca 2017 roku, a od chwili kiedy zaczęły się „sądowe” protesty. Nie byłem, bo też od Wrocławia do Warszawy spora odległość, którą trudno pokonać w rozsądnym czasie. Śledząc całe zamieszanie – oględnie mówiąc – wokół sejmowych zakusów na wolne sądy powoli popadałem w marazm. Niestety, widać że nowy rząd, wybrany przez suwerena w wolnych wyborach nie robi tego co mu wolno, a to co chce i to szybko. Czytaj dalej

Opublikowano Jerzy Wilman przedstawia | Otagowano , | Skomentuj

Chce mi się płakać

AutostopKiedyś krążył taki dowcip: Jak w Polsce było za Gomółki, Gierka i Jaruzelskiego? Otóż za Gomółki jak tramwaju. Jedni wisieli, drudzy siedzieli. Za Gierka jak w autobusie. Jeden kierował, ale wszyscy się trzęśli. A za Jaruzelskiego jak w samolocie. Niby było wygodnie, tylko się rzygać chciało. Czytaj dalej

Opublikowano Jerzy Wilman przedstawia | Otagowano , | Skomentuj